OUTSIDE

Jesienią ubiegłego roku odbyła się w Krakowie 20. jubileuszowa edycja Międzynarodowego Triennale Grafiki. To ważny, prestiżowy przegląd najciekawszych zjawisk w tej dyscyplinie, przyczyniający się do promocji światowej grafiki. Jedną z prezentacji towarzyszących imprezie była wystawa pt. „Outside” autorstwa Maryny Mazur i Andrzeja Bobrowskiego, wykładowców Instytutu Sztuk Wizualnych Wydziału Artystycznego UZ. Ekspozycję zorganizowano w Galerii Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki w Zielonej Górze, a jej kuratorem był prof. Piotr Szurek.

            Ciekawie zaaranżowany pokaz okazał się komplementarnym spotkaniem dwóch zróżnicowanych osobowości artystycznych, uprawiających odmienne techniki graficzne. Prezentowane prace świetnie korespondowały ze sobą. Łączyła je nie tylko tonacja kolorystyczna, ale przede wszystkim czytelność i siła wyrazu. Źródłem inspiracji, tematem wiodącym Maryny Mazur jest  współczesna architektura sakralna. W swoim cyklu o przekornym tytule „Wszystko jest w porządku, a także na odwrót” młoda artystka analizuje bryły świątyń. Wnikliwie prześwietla i filtruje ich zewnętrzny wygląd, powłokę. Budzą one najrozmaitsze skojarzenia. Przypominają gigantyczne orgiami, bunkry przeciwatomowe, skocznie narciarskie lub pojazdy kosmiczne. Mazur dystansuje się wobec tych udziwnionych konstrukcji, ujawniając sprzeczność pomiędzy duchowością a formą architektoniczną dzisiejszych kościołów. Czyni to w sposób bardzo sugestywny, wykorzystując klasyczne techniki wklęsłodrukowe. Łączy akwafortę z akwatintą, tworząc efektowne, wielkoformatowe odbitki, sprowadzające się do syntetycznych, intrygujących kształtów zaczerpniętych z rzeczywistości.

Emblematem sztuki prof. Andrzeja Bobrowskiego od wielu lat jest prosta figura człowieka z rozłożonymi ramionami. Pokazana jednostkowo wygląda jak krzyż. Umieszczona jedna przy drugiej, tworzy niezliczone, zmultiplikowane rzędy postaci, wypełniające ściśle wszystkie prace. Składają się one na proste układy form o dynamicznych, reliefowych płaszczyznach. Dodatkowej ekspresji służy nacinanie papieru, które nadaje graficznej powierzchni ażurowe prześwity i trójwymiarowość. Artysta chętnie eksperymentuje, przekraczając granice tradycyjnie pojmowanego druku wypukłego. W swoich realizacjach nawiązuje wprost do naturalnych, pradawnych rytmów związanych z egzystencją, w rozmaitych jej przejawach. Przedstawia uniwersalne prawdy, których centrum stanowi człowiek. Jego byt duchowy i materialny, a także przyroda i czas w jakim żyje. Bobrowski pozostaje wiecznym optymistą, który wierzy w człowieka. Ludzie bowiem są jednakowi. Jednakowo kochają, nienawidzą, cierpią, umierają…

Zielonogórska prezentacja udowodniła, że grafika pozostaje sztuką generującą istotne przekazy dotyczące współczesnego świata i nas samych. To dyscyplina wciąż żywa, ujawniająca nowe talenty i indywidualności twórcze.

 

Leszek Kania


„Outside” Maryna Mazur, Andrzej Bobrowski, Galeria WiMBP w Zielonej Górze, 19-31. 10. 2012