ZAPIS Jacka Papli w galerii ProArte

22 maja w Galerii Pro Arte Okręgu Zielonogórskiego ZPAP otwarta została wystawa grafiki Jacka Papli „Zapis”.Była to kolejna w tych wnętrzach prezentacja (po wystawach Zenona Polusa i Jarosława Łukasika) twórcy związanego z zielonogórską uczelnią artystyczną.

Jacek Papla zaprezentował zestaw kilkunastu grafik powstałych ze swoistego melanżu technik – grafiki warsztatowej i cyfrowej. Wystawa nosi tytuł „Zapis” i w istocie nim jest. Prace sprawiają wrażenie migawkowych ujęć, spojrzeń i wrażeń trwających określony czas. Jedne są zapisem chwili, ulotnego momentu, sekundy („Szal”, „Poranek”), utrwalając jakby tylko fragment kadru, ciała, ubrania; inne rejestrują okres dłuższy („Wiosna”, „Jesień”), te operują już planem szerszym, niosąc większy bagaż obserwacji. Za każdym razem jest to jednak opis pewnego, skończonego odcinka czasu. Nie jest to zapis wyłącznie dokumentalny, wychodząc od fotograficznego obrazu Artysta dodaje doń elementy syntetyczne, uproszczone prawie do wręcz graficznego znaku.

Ta dwoistość wyraża się w połączeniu różnych technik graficznych – na cyfrowym wydruku niektóre elementy nałożone są klasyczną techniką sitodrukową, punktując fragmenty pracy, dodając dystans i nowe konteksty.

Można tu zauważyć jakby dwa etapy poczynionej przez Autora obserwacji. Na początku jest obraz fotograficzny, rejestrujący ulotną chwilę. Nie ma tu wiele autorskiej ingerencji, to prosty zapis fragmentu rzeczywistości, naniesiony na płótno techniką cyfrowego nadruku. Technika jest tu istotna – do tego etapu pracy Papla wykorzystuje narzędzie skrajnie niezindywidualizowane, mechaniczne, pozornie obiektywne. Być może właśnie o to chodzi, aby tworząca pierwszą warstwę dzieła fotografia była jak najwierniejszym zapisem, utrwaleniem migawkowego wrażenia, kadrem spojrzenia, ulotnym jeszcze nie przetrawionym przez pamięć. To jednak dopiero początek.

Teraz następuje etap drugi – analiza zaobserwowanego obrazu. Artysta syntetyzuje pewne elementy przedstawienia, upraszcza ich formę, i kolor. Przetwarza zapis pierwszego spojrzenia w zapis wrażenia jakie wywołało. Elementy zbędne zostają usunięte, informacyjny szum odsiany. Pozostaje syntetyczna forma, niemalże graficzny znak. Komentarz do wspomnienia.

Efekt analizy zostaje naniesiony na wcześniejszy, „obiektywny” wydruk. Jacek Papla dokonuje tego przy użyciu grafiki bardziej tradycyjnej – sitodruku. Ten wybór również ma znaczenie, grafika warsztatowa jest tu adekwatna jako narzędzie przekazania obrazu subiektywnego, przetworzonego, osobistego.

To właśnie stanowi o sile tych prac. W ramach jednego przedstawienia dostajemy tak naprawdę dwa aspekty – bezstronną obserwację i jej osobistą analizę. I świadomość dystansu, który je dzieli.

Oczywiście obiektywizm pierwszej obserwacji jest tu pozorny i sugerowany, bezstronne oko nie istnieje.

Jest też grupa prac („Szal”, „Poranek”), które zdają się przemierzać odwrotną drogę. Wychodząc od migawek bardzo osobistych, intymnych ulegają „obiektywizującym” przetworzeniom. Utrwalone przy pomocy fotografii migawkowe ujęcia są czyszczone, formy wyraźnie oddzielane od siebie. Rzeczywistość jest jakby segregowana, nie tworzy już jednej całości. Poszczególne formy zostają rozbite ich odrębność podkreślona. Niektóre elementy tracą kolor, inne Twórca ujmuje w grube rastry. Spojrzenie całościowe zamienia się w collage, świat podzielony. Podzielony i zarazem uproszczony, zredukowany do kilku wyraźnych form. Otrzymujemy zapis już nie konkretnego, osobistego wrażenia lecz ogólnego, uniwersalnego wzoru. Obserwacja subiektywna ewoluuje w symbol.

Zestaw grafik składający się na „Zapis” rozegrany jest właśnie na tych dwóch krawędziach grafu – obserwacji subiektywnej i obiektywnym lub tylko obiektywizującym przekazie. Trzecim elementem wykresu jest czas, który upływa nim wrażenie doświadczone TERAZ stanie się wspomnieniem, relacją, zapisem…

 

Igor Myszkiewicz